Zbiegł z miejsca wypadku samochodowego, który sam spowodował. Został zatrzymany
Kara 5 lat pozbawienia wolności grozi wyjątkowo bezmyślnemu mieszkańcowi gminy Korsze, który kierując autem i wioząc w nim trzy osoby, spowodował wypadek w miejscowości Starynia.
W niedzielę kwadrans po godz. 17:00 na trasie Starynia – Tołkiny kierujący Oplem Astrą na łuku drogi stracił panowanie nad samochodem i uderzył w przydrożne drzewo. Obrażeń i pomocy medycznej w związku z tym zdarzeniem potrzebowali pasażerowie auta. Zanim jednak służby dotarły na miejsce kierowca uciekł z miejsca zdarzenia. 52-letnia pasażerka pojazdu z obrażeniami ciała została przetransportowana do szpitala w Mrągowie, 32-latka w stanie ciężkim przewieziona do szpitala w Bartoszycach, natomiast ostatni z pasażerów 31-letni mieszkaniec gm. Korsze nie odniósł poważnych obrażeń. Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania kierowcy. W tracie przeszukania pobliskiego terenu policjanci znaleźli go ukrywającego się w krzakach. W związku z tym, że on także odniósł obrażenia ciała, został przewieziony do szpitala w Giżycku. Od mężczyzny wyczuwalny był silny zapach alkoholu, odmówił jednak poddania się badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, w związku z tym, została mu pobrana krew do badań. W trakcie czynności wyszło także na jaw, że kierujący 29-latek w ogóle nie powinien wsiadać za kierownicę auta, bowiem obowiązuje go dożywotni sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Teraz 29-latek za wszystkie przestępstwa odpowie przed sądem.